Wiosna nadchodzi

coraz większymi krokami. A wraz z nią nowe kreacje na stołach, parapetach, komodach, czyli to, co domowi „zmieniacze” uwielbiają najbardziej 😉

I oczywiście nie może zabraknąć pierwszych inspiracji z jajkami i królikami w roli głównej ;).

IMG_4168 ok

IMG_4174

 

IMG_4207

IMG_4190

IMG_4129

Miłego dnia!

ps. jesteśmy też na Instagramie – o TU 😉

 

Co kolor może

No właśnie. Chyba bardzo dużo. Zmienić totalnie to samo wnętrze…

Z kolorem eksperymentuję robiąc różne zdjęcia, czy to na bloga, czy na potrzeby sklepu. Dzięki temu w domu też ciągle coś się zmienia ;).

W ostatnim wpisie było pastelowo; dziś znowu czarno – biało, z kropelką zieleni.

IMG_3377

IMG_3416

IMG_3404

 

IMG_3417

IMG_3383

A w sklepie trochę nowości – o TU

Miłego dnia 🙂

 

Dzień dobry pastelowo

Pewnie w zdecydowanej większości domów i mieszkań (jak nie we wszystkich) ozdoby świąteczno – zimowe już dawno pochowane.

To już chyba ten czas, jak z powrotem można przestawić się na kolory z lekka pastelowe, wiosenne. Chociaż nie wyprzedzajmy za bardzo faktów i nie zmieniajmy czasu trwania pór roku ;). Dla formalności – zima jeszcze trwa ;).

IMG_3276 ok 1

IMG_3298 ok

IMG_3320

Tak, przyznaję bez bicia, te kubki to moje ulubione…

IMG_3295

U mnie ozdób świąteczno – zimowych już brak, ale łosiu ciągle na stanowisku i co i rusz wkrada się w kadry. No bo przecież on całoroczny jest w zasadzie 😉

IMG_3268

Miłego dnia 🙂

 

Ciemność widzę…

No właśnie, coś tak coraz więcej tej ciemności pojawia się w sklepie…

Czerń i biel; połączenie stare jak świat, a przeze mnie ostatnio odkrywane na nowo. I ten czarny, to moim zdaniem taki fajny dodatek do pasteli jest. Nadaje im pazura. Z nim już nie jest tak dosłownie 😉

IMG_3250 ok

IMG_3226

15

IMG_3169

ok

ok1

 

Zdecydowana większość produktów TU

Pozdrawiam 😉

Biurko rzecz potrzebna

Szczególnie jak pracuje się w domu. Chociaż muszę przyznać, że nie zawsze było to dla mnie tak oczywiste… No bo przecież kanapa jest wygodna… Do siedzenia (chociaż to też nie dla wszystkich ;))… Ale po dłuższym czasie do pracy już nie koniecznie… Pesel robi swoje, kręgosłup już nie ten co kiedyś ;).

I w związku z powyższym udało mi się nawet wygospodarować trochę miejsca na nie w salonie. Dziś odsłona pierwsza, taka jeszcze nie całkowita. Już nie mówiąc o tym, że każda kolejna może być inna ze względu na kolorystkę. Tym razem wzięło mnie na biało – czarno. A co tam!

A biurko z „odzysku”. Nogi znalezione w piwnicy; blat od stołu jakiegoś prehistorycznego (pomalowałam go na biało)

IMG_3013

 

IMG_2980

IMG_3006

IMG_2998

IMG_2993

 

Do miłego 🙂